*Kastiel*
- Ach! Adsuruś!
Chodź, chodź! - mówiąc to zaczęła ciągnąć ją za rękę.
Nie wiem, po co
poszły, ale chyba się domyślałem.
Kilka lat temu kupiła
sukienkę, która szalenie się jej podobała, ale skurczyła jej się w praniu,
przez co nie może jej zakładać. Powiedziała mi, że da ją mojej dziewczynie, jak
będę ją mieć. Już nawet nie pamiętam jak wyglądała ta sukienka.
- Więc? - zaczął
ojciec.
- Więc co? -
zapytałem lekceważącym tonem.
- Co między wami
jest? - zapytał.
- Mówię, do cholery,
to jest koleżanka z klasy! - warknąłem, odwracając głowę.
- Ej, też byłem w
twoim wieku, też się zakochiwałem w dziewczynach. Mi możesz powiedzieć. Może
jakoś doradzę? - zaproponował.
- Spasuję - mruknąłem
chcąc kończyć temat, ale ten nadal go ciągnął.
- Ja przed twoją
matką miałem kilka dziewczyn. Każda była na swój sposób piękna, ale.. To nie
było to.
- A mnie to gówno
obchodzi z kim byłeś kied... - spojrzałem w stronę drzwi. Stała tam Adsuro w
ciemno niebieskiej sukience z granatowym paskiem ciągnącym się od dekoltu do
końca. Sukienka z jednej strony była do kolana, a z drugiej do uda. Spojrzałem
na jej zarumienioną twarz.
- Jestem zazdrosna!
Na nią pasowała idealnie! A ja musiałam zmniejszać ją sobie w biuście trochę
noooo...! - zawołała z wyrzutem matka.
- Wygląda uroczo -
ojciec kiwał. - Synu, masz cholerne szczęście!
- A Kastielek co o
niej sądzi? - spytała mnie.
Nic nie mówiąc
odwróciłem głowę w drugą stronę.
- Oho! Rumieni się! -
zawołał ojciec.
- Zamknij się - burknąłem.
Nagle rozległo się
głośne szczekanie.
O nie, pewno Demon
został wypuszczony z garażu..
Ten pies nienawidzi
ludzi, widząc kogoś obcego w domu ma ochotę rzucić się na niego i zagryźć. Stąd
mój niepokój.
Brązowo-czarny
owczarek niemiecki podbiegł do Adsuro i oparł łapy na jej ramionach, wąchając.
Zaskoczyło mnie to,
bo był jej wzrostu jak stał na dwóch łapach, ale jeszcze bardziej mnie
zaskoczyła jej reakcja. Była przestraszona.
- Demon! Zostaw
Adsurcię! - krzyknęła matka.
Nagle na jej twarzy
odbiło się zdziwienie. Dotknęła ręką jego głowy i pogłaskała ją. Pies zaczął
merdać ogonem z radości. Jeszcze bardziej mnie zadziwia... Pies, który nie lubi
nikogo prócz mnie, od tak zaakceptował ją. Oparł się na niej mocniej przez co
upadła na ziemię i lizał ją po twarzy. Zaczęła się śmiać, próbując go trochę
odsunąć.
- Łaskocze.. -
wyjąkała przez śmiech.
- A nas to do tej
pory nie lubi... - zawołała zrozpaczona kobieta.
- Ona ma to coś -
odparł ojciec kładąc dłoń na jej ramieniu i uśmiechając się.
- Demon, do nogi -
mruknąłem, a pies automatycznie do mnie podbiegł.
- No.. możesz teraz
iść się przebrać - zaśmiała się matka, czochrając dziewczynę po głowie.
Adsu szybko wstała i
poszła na górę.
Jak wróciła miała na
sobie te same ubrania z wczoraj.
- Wyschły już? - zapytałem
drapiąc leżącego na ziemi psa za uchem. Sam siedziałem obok niego, też na
ziemi.
- Tak - podeszła do
mnie i pogłaskała Demona po grzbiecie. Jego ogon automatycznie zaczął uderzać o
podłogę.
Nie wiedzieć kiedy
znalazł się przy niej, a był przy mnie.
- Twój pies cię
zdradził - powiedziała ze śmiertelnie poważną miną.
- Widzę... -
odpowiedziałem na to, rozciągając się.
- Zawsze chciałam
mieć takiej rasy psa. Są śliczne... - zaczęła i przytuliła się do niego.
- To czemu nie
wzięłaś jakiegoś ze schroniska czy coś? - spytałem.
- Nie wiem.. tak
jakoś.. - uśmiechnęła się. Spojrzałem w okno.
- Odprowadzić cię
może?
- Nie trzeba,
przecież nie pada, trafię sama - zaśmiała się.
- I tak pójdę -
westchnąłem. - Muszę wyjść z psem na spacer.
- Jak chcesz.
Wyszliśmy z domu.
- Mogę… potrzymać
smycz? - zapytała nieśmiało. Wyciągnąłem rękę w jej kierunku.
- Trzymaj - wzięła ode mnie smycz. Skrzyżowałem ręce za
głową i szliśmy tak w milczeniu.
- Czemu wybrałeś imię
"Demon"? Brzmi groźnie.
- Heh, taki był
zamiar, ale jak widzisz, tobie nic nie grozi. Polubił ciebie bardziej niż mnie.
- Ha ha ha..
Przepraszam - podrapała się po głowie z zakłopotaną miną.
- Niby za co? -
uniosłem delikatnie brew.
Dla mnie to chyba
lepiej. Będę miał pretekst, by się spotykać z nią... Chwila!
Czyżbym się naprawdę
zakochał..?
Nareszcie dalej <3 chciałabym widzieć tę czerwoną twarz Kastiela xDD
OdpowiedzUsuńUrocze ~ urocze ~ Tak bardzo me gusta ^^
OdpowiedzUsuń