niedziela, 24 lutego 2013

IV. Zarażająca radość.



Po przedstawieniu szłam z zamyśloną miną.
- O, nosisz okulary? Do królików średnio pasują. - Kastiel podszedł do mnie.
- Mhm, tak... – mruknęłam, nie zwracając na niego zbytnio uwagi.
Raczej mu się to nie spodobało, że zignorowałam go, więc zdjął moje okulary i sam je założył.
- Umehara, daj jej spokój. - powiedziała Seiko, zabierając mu moją własność.
- Ayano-san, on się dobiera do Adsuro-chan - powiedziała Hirata.
- Wara od niej! - zawołała Kitsune odpychając go. - Nad czym tak myślisz?
- Wiem! - walnęłam pięścią o otwartą dłoń.
Wszystkie trzy, Kastiel oraz Ken, który szedł w pobliżu popatrzyli na mnie z zainteresowaniem - jedni z mniejszym, drudzy z większym.
- Dołączę do klubu teatralnego! - powiedziałam.
- Żartujesz? - spytała Matsuri.
- Nie dostaniesz się - dodał Umehara.
- Wybacz Adsuro-san, ale to raczej niemożliwe. - powiedział Nataniel, blondyn o niebieskich oczach z mojej klasy, w dodatku był przewodniczącym.
- Śmiecie we mnie wątpić?! - zawołałam.
- W sumie... to pamiętam jak w podstawówce przekonywałaś nauczycieli... - mruknęła Aya z zamyśleniem.
- Dasz radę, Adsu-chan! - Ken podszedł i poczochrał mnie po głowie.
Zastanawiam się... od kiedy to jestem tak z nimi związana... I od kiedy mówią do mnie tak zdrobniale... eh... z resztą to nie ważne. Jeśli uważają mnie za przyjaciółkę, to ja też tak zrobię.
- Eeeyyyyy... ymm... to powinnam iść w przeciwną stronę, nie? - spytałam unosząc brwi.
- Z tego co wiem to na przesłuchania wpuszczają też uczniów – stwierdził Nataniel po chwili zastanowienia.
- To co, idziemy zobaczyć jak sobie poradzisz? - zapytał Taisuke, chłopak z białymi włosami i błękitnymi oczami.
Ha... ha ha... cała klasa chyba zejdzie się zobaczyć jak próbuje swoich sił... No cóż.. nie mogę ich zawieźć!
Wróciliśmy do sali na następnej przerwie.
- Dzień dobryyy...? - zaczęłam odchylając lekko drzwi, a Ayano kopnęła mnie i wpadłam do środka. - Nee-san! Ty cholero!
- Nie mogłam się powstrzymać - odpowiedziała.
- W czym mogę pomóc? - spytała dziewczyna z pomarańczowymi, długimi włosami oraz zielonymi oczami.
- Ona chciała dołączyć do klubu - powiedziała Hirata.
- Ona, znaczy kto? - zapytała unosząc brew.
- Ona, znaczy się ja - odpowiedziałam wstając.
- Słyszałaś o tym, że jeśli nie jesteś dobra w aktorstwie i śpiewie to nie masz szans?
- Nie, ależ skąd! Nie słyszałam o tym! - powiedziałam.
- To w takim razie już wiesz.
- No przecież że wiem, już zdążyli mnie wyśmiać - odparłam, przykładając dłoń do czoła.
- Och? To było przekonujące - uśmiechnęła się. - Wywarłaś na mnie dobre wrażenie. Jestem jedną z tych łagodniejszych. Nazywam się Chitose. Ogółem nas wszystkich jest piętnaścioro.
- Chitose, co robisz? - podszedł wtedy wysoki czarnowłosy chłopak z czarnymi oczami.
- Hiro, dziewczyna chce dołączyć - pokazała na mnie.
Ten tylko przyjrzał mi się uważnie po czym przyłożył palce do ust i zagwizdał.
- Ludzie, mamy chętną! - zawołał, a wszyscy zbiegli się. - Od trzech lat klub nie widział żadnego chętnego ze szkoły. Co nie zmienia faktu, że mamy wysokie wymagania.
- Słyszę to już trzeci raz. - powiedziałam spokojnie. - A ja mimo wszystko chcę dołączyć i nie będę tego powtarzać trzy razy. Kropka - dodałam stanowczo.
- Ooo... Widzę, że twarda jesteś... - zaśmiał się jeden z tyłu.
- Wszyscy inni miękli - odparł na to inny.
- Tak więc, was wszystkich na czas przesłuchania proszę o opuszczenie sali - powiedział Hiro.
- Słyszałem, że na prze... - zaczął Nataniel.
- Postanowiliśmy zmienić zasady. My jesteśmy tutaj dopiero od pół roku i zdążyliśmy pozmieniać swoje - odpowiedział z uśmiechem. - No, opuśćcie salę, a ciebie, moja droga proszę byś udała się za Chitose, ona powie ci co masz robić i zaprezentować przed nami.
- Ubierz tą sukienkę... - Chitose wyciągnęła z szafy bladoniebieską suknię z falbankami do kolan, kiedy byłyśmy w pokoju.
- Muszę...? - spytałam lekko łamliwym głosem.
- Tak. Znasz może bajkę o jakiejś księżniczce? - spytała.
- Jakąś powinnam znać – odpowiedziałam, jednocześnie zastanawiając się, co ona jeszcze wyciągnie z szafy...
- No, ubieraj sukienkę, ubieraj - odwróciła się do mnie. - Albo w sumie nie... powiedz to co ci przyjdzie do głowy, a najlepiej jak zaśpiewasz...

*Ayano*
- Nudzę się! - zawołałam. Wszyscy popatrzyli na mnie. - Jak się skończy to się skończy i tak się dowiem pierwsza i tak! A teraz idę obalić samorząd!
Kiedy dotarłam do pokoju, bez pukania wparowałam i krzyknęłam: - Od dziś to ja sprawuję tu władzę! Uchiro jest moim zastępcą, a Hirata skarbnikiem szkolnym. Jakieś sprzeciwy? Nie? To do widzenia!

*Seiko*
- Kitsune trochę porywcza jest.. - mruknęłam do siebie.
- Poszła obalić samorząd...? - zapytał Nataniel nie kryjąc zdziwienia.
- Jak widać. - zaśmiał się Ken.

Te dziesięć minut staliśmy pod salą i czekaliśmy. Zostało jeszcze pięć minut przerwy...
A wtedy wyszła Adsuro z głupią miną.
- No i jak? - spytałam podchodząc do niej.
- Odrzucili cię? - tym razem spytał się Kastiel.
Ona zrobiła smutną minę, jakby miała się rozpłakać.
- Adsu-chan, będzie dobrze, nie martw się! - dodała Hirata.
- T-tylko nie płacz słodziutka! - zawołał Kishi oferując jej chusteczkę.
- Haa! Mam was frajerzy! Przyjęli mnie! - krzyknęła z taką radością, że na mnie też przeszła, nie... nie tylko na mnie, na wszystkich.
W tej małej, niepozornej osóbce jest coś czego inni nie mają...
- Jak to przyjęli? Naprawdę? - Nataniel, Kastiel, Ken i Taisuke nie posiadali się ze zdziwienia.
Sprawiła nawet, że Góra Lodowa się nią zainteresowała, a jest zaledwie tutaj kilka dni.
- Adsurooo i jak? Powiedz mi pierwszej czy zdałaś czy nie! - Kitsune wróciła z "obalania samorządu"
- Przyjęli ją - powiedziałam.
- Czemu to nie ja  się pierwsza dowiedziałam!? - wrzasnęła podbiegając do niej.
- Bo oni byli pierwsi! - zawołała radośnie.
- Wiesz co...
- Wiem, że dostałam się do klubu, do którego nikt się nie dostał! - i pokazała jej język.

****
Euuhh... sorka, że dopiero teraz, ale po przeniesieniu jakoś mniej mi sie chce pisać i wstawiać notki XD Muszę się jakoś zmotywować ,_,

Piszcze mi w komentarzach kogo mam powiadamiać i gdzie, będę wdzięczna @.@

3 komentarze:

  1. Uuuuuuu akcja się rozkręca, coraz bardziej mi się podoba, tak trzymaj skarbie :* /Yori

    OdpowiedzUsuń
  2. Omo , podoba mi się :3 Naprawdę się tym zainteresowałam :3 Ładnie piszesz, podoba mi się !

    OdpowiedzUsuń